New Delhi- Rajiv Chowk

Sercem nowoczesnego Delhi jest ogromne potrójne rondo Connaught Place z ulicami tworzącymi środkowe, wewnętrzne i zewnętrzne kręgi. Najmniejszy wewnętrzny krąg nosi nazwę Rajiv Chowk. Teren ten zaprojektowano na początku XX w. jako handlowo- biznesową wizytówkę miasta. Prace budowlane trwały od 1929 do 1933 roku. W latach 70  pod środkową częścią ronda powstało podziemne targowisko pod nazwą Palika Bazaar. Ostatnią wielką inwestycją w latach 2005-06 była budowa metra. Pod placem krzyżują się dwie z pięciu już istniejących linii : żółta i niebieska. Nowoczesne metro wyraźnie kontrastuje o obrazem miasta. Jest czyste i zorganizowane. Uwaga! Wagony podzielone są na strefy dla kobiet i mężczyzn, lepiej się nie pomylić. Obowiązuje uprzejme zachowanie, zakaz plucia, kasłania i dobrze widziane jest ustępowanie miejsca kobietom i starszym o czym informują stosowne tablice. Fotografowanie jest zabronione. Przed wejściem do metra należy zakupić elektroniczny żeton w kasie i poddać się kontroli bezpieczeństwa i prześwietlić bagaż. Podziemne i naziemne linie są stale rozbudowywane. Dobra wiadomość. Metrem możemy dojechać też  na lotnisko. Po zakończeniu prac nad stacją Rajiv Chowk urządzono tereny zielone nazwane poprostu Central Park. Connaught Place od lat jest wielkim centrum handlowym. Środkowy krąg   Rajiv Chowk  otoczony jest prawie identycznymi budynkami z frontową kolumnadą gdzie swoją siedzibę mają sklepy najlepszych światowych marek, restauracje, galerie, kina, biura i banki. Ząb czasu nadgryzł już dawną kolonialną architekturę. Zaplecza budynków są w opłakanym stanie. Prowadzone prace renowacyjne powodują duże niedogodności dla kupujących jak i sprzedawców. Najatrakcyjniej Connaught Place wygląda na pocztówkach, rzeczywistość jest mniej kolorowa. Ruch uliczny jest intensywny jak w całym mieście. Pełno riksz i samochodów trąbiących nieustannie na siebie krąży wokół zielonego serca Central Parku. Przed bankami i sklepami stoją uzbrojeni często w długą broń strażnicy, o bramkach magnetycznych już nie wspominam. No i żebracy są tutaj szczególnie uciążliwi i natrętni. Wystarczy przysiąść na chwilkę,  by pojawił się ktoś z jakąś propozycją. Może to być okazyjny zakup za „best prajs” lub zabieg czyszczenia uszu lub ułożenia włosów i natarcie ich wonną oliwą. Niektórzy „czyściciele” posiadają notesiki z referencjami od swoich klientów. Były tez wpisy po polsku typu: „nie dajcie się nabrać, wyczyścił mi uszy i potrfel na kilkaset rupi”. Dobrze że ci biedacy nie wiedza co ludzie im wpisują do pamiętników.

GALERIA:    INDIE_2012

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s