Opublikowany w Azja Mniejsza, fotografia, Izrael, photo, podróże

Izrael- drugi raz…

JEROZOLIMA

W Jerozolimie tym razem znalazłem się na dwa tygodnie przed Wielkanocą. To największe święto chrześcijan, można śmiało powiedzieć bardzo tutejsze, nie zdradzało jeszcze niczym swego rychłego nadejścia. Przyzwyczajony do naszych jajek, kurczaczków i zajączków , wypatrywałem i tutaj czegoś podobnego, bez skutku. Tłumy ludzkie jak zawsze przelewały się przez zastraganioną Via Dolorosa, tylko jakby gęstsze. I ja posuwam się przez ten arabski suk zatrzymując się na chwilę przy straganach z przyprawami, podziwiając kolorowe kopce cudownie pachnących przypraw. Przy stoiskach z pamiątkami nie staję. Nad głowami przechodniów na sznurkach kiwają się  wywieszone wielorakie towary. Nad wszystkim czuwają setki oczu policyjnych kamer. Zastanawiam się czy pielgrzymi posuwający się śladami Pana tak widzieli w wyobraźni tą najświętszą z dróg. Tak samo zapewne było tutaj 2000 lat temu, kiedy Jezus dźwigając swój krzyż nie poruszał nikogo, nie odrywał od codziennych spraw. Dzisiaj możesz wypożyczyć krzyż i sobie też podźwigać, nikogo to tutaj nie wzruszy. Bazylika Grobu- najważniejszy kościół dla chrześcijan nie wygląda tak pysznie jak inne „wielkie” kościoły. Daleko mu do katedr, far, bazylik i cerkwi znanych w Europie. Niszczona, palona, odbudowywana i tak na okrągło przez wiele wieków wygląda surowo i biednie. Pełno w niej ciemnych zakamarków, dobudówek, kapliczek. Posiada niesamowitą moc.  Moc tysięcy pielgrzymów przynoszących tutaj swoje sprawy. Widziałem  nawet małe karteczki  do Boga powtykane żydowskim zwyczajem w szczeliny w murach świątyni. Bazylika jest wspólna dla wszystkich kościołów chrześcijańskich, i każdy z nich próbował wyrwać jak najwięcej dla siebie. W świątyni gospodarzami są greccy prawosławni patriarchatu jerozolimskiego. Bazyliką dzielą się z Franciszkanami, Ormianami, Koptami, Etiopczykami, Syryjczykami. I każdy uważa że do Boga ma najbliżej, że tylko jego kościół jest wybrany. Nierzadko padają złe słowa, w górę unoszą się pięści, w ruch idą miotły i kije. Już wieki temu podobne,  gorszące spory doprowadziły do ustanowienia przez tureckich sułtanów władających tą ziemią, swoistego status quo. W Bazylice nie wolno nic zmieniać, nic nowego wnosić. Ustalona jest kolejność wszystkiego, nawet dni i  pory sprzątania. A klucze do kościoła są od kilkuset lat pod opieką rodzin muzułmańskich. Oto taki to nasz kościół niezgody…

 

Galeria zdjęć z Jerozolimy z 2006 roku

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s