Opublikowany w AZJA, Chiny, fotografia, Hongkong, photo, podróże

Hongkong- spacer szósty- coś na ząb

Charakterystyczną cechą kuchni kantońskiej, a z takiej ponoć słynie Hongkong jest szczególna dbałość o świeżość produktów. Niektórzy chińczycy potrafią chodzić na targ nawet parę razy dziennie by zakupić świeże produkty przed każdym posiłkiem, bywa że jeszcze żywe. Na tradycyjnych targowiskach sprzedający nierzadko zabijają sprzedawane zwierzęta na oczach kupujących. Widok patroszonej na żywo ryby bądź wijące się jeszcze kawałki posiekanego węgorza jest bardzo okrutny szczególnie dla europejczyków. Tutejszą kuchnię wyróżnia niebywała wyobraźnia. W wyszukanych restauracjach możemy zjeść wyszukane smakołyki jak  węże, szczury, psy, wróble, koty, żółwie, meduzy, o gigantycznych krabach królewskich z Alaski już nie wspominam. No i oczywiście rarytas : „Stuletnie jajo”  będące zakonserwowanym i przechowywanym od kilku tygodni do kilku miesięcy jajkiem na twardo. A to wszystko dla posiadaczy grubego portfela. A dla szarego ludu proste dania smaczne, zdrowe i tanie, a wybór tychże jest imponujący. Od  „zwyczajnych” dań z ryżem lub kluskami , po odstraszające europejczyków kurze łapki, jelita, kacze dzioby i inne łakocie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s